Frankowicze czekają na pomoc. Obawy o skargi ze strony banków

fot. Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

– Cel, który zakreśliliśmy, czyli przewalutowanie kredytów frankowych, to jest cel, do którego w dalszym ciągu chcemy dążyć. Raczej zostaliśmy zmuszeni do zmiany taktyki – mówił w radiowej „Trójce” poseł Prawa i Sprawiedliwości Jacek Sasin. Wszystko przez ewentualne skargi na Polskę ze strony banków, które w większości są zagraniczne. Czy w takiej sytuacji frankowicze mogą liczyć na jakąkolwiek pomoc?

Przypomnijmy, Prawo i Sprawiedliwość w swojej kampanii wyborczej zapowiedziało pomoc osobom, które spłacają kredyt hipoteczny we frankach szwajcarskich. Pierwotnie zakładano, że kredyty frankowe zostaną przewalutowane po kursie z znia zaciągania pożyczki. – Nie wzięliśmy pod uwagę, że tego typu jednorazowe działanie ustawowe naraziłoby Polskę na skargi przed międzynarodowymi trybunałami ze strony banków – wyjaśnił Sasin.

Polityk wyraził obawy, że mogłoby odbić się to niekorzystanie na wszystkich obywatelach, ponieważ ewentualne skargi mogłyby doprowadzić do wysokich odszkodowań, jakie musiałby wypłacić nasz kraj.

Jacek Sasin poinformował, że istnieje szansa na wiodący w tej sprawie dokument zgłoszony przez prezydenta Andrzeja Dudę, zawierający zwrot tzw. spreadów, czyli różnicę pomiędzy kursem sprzedaży, a kursem kupna. Takie rozwiązanie wykluczałoby rozważane przewalutowanie.

Istnieje ryzyko

Zdaniem Adnrzeja Prajsnara, eksperta portalu RynekPierwotnypl, masowa konwersja kredytów we frankach to pomysł, który teoretycznie można zrealizować. Niesie to jednak za sobą pewne ryzyko. – Rodzą się jednak pytania o efekty związane z bezpieczeństwem depozytów bankowych, stabilnością złotego wobec najważniejszych walut, rentownością polskich obligacji skarbowych, notowaniami giełdowymi zaangażowanych banków oraz kondycją całej giełdy – wylicza Prajsnar.

Jak dodaje, istotne są również wyniki Otwartych Funduszy Emerytalnych, sposób postrzegania Polski przez inwestorów zagranicznych i agencje ratingowe, a także ewentualne roszczenia zagranicznych banków w stosunku do Skarbu Państwa.

– To właśnie wymienione aspekty hamują rząd przed decyzją dotyczącą kosztownego przewalutowania. W obecnej sytuacji geopolitycznej związanej m.in. z Brexitem, najprawdopodobniej żaden rząd nie będzie próbował rozpocząć tak ryzykownego eksperymentu, jakim jest konwersja kredytów po początkowym kursie CHF/PLN – tłumaczy ekspert.

Teraz szacowane są skutki finansowe proponowanych ustaw. Swoje pomysły przedstawiła Platforma Obywatelska i Kukiz’15. W przypadku projektu prezydenckiego koszty realizacji wynoszą pomiędzy 4 a 10 mld złotych.

 


comments powered by Disqus

Najnowsze wiadomości

Wczytaj więcej

Mieszkanie

Biurowce i galerie

Korporacje

Praca

Przedsiębiorczość

Start-up