Podwyżki czynszów niepokoją kupców z Sukiennic. Jest miejsce na kompromis?

fot. Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

Sytuacja polityczno-gospodarcza wpływa na wszystkich. Jednak są przedsiębiorcy, którzy odczuwają brak turystów, głównie zagranicznych, jeszcze mocniej niż inni. Mowa tu o kupcach z Sukiennic. Pod koniec maja ich stowarzyszenie wystąpiło z petycją do władz miasta w sprawie podwyżki czynszów.

Kupcy przypominają, że m.in. partycypowali w finansowaniu remontu płyty zachodniej Rynku Głównego, modernizacji kramów, opłacają też ochronę i firmy sprzątające handlową część Sukiennic. Stowarzyszenie podkreśla, że poprzednio wypracowane porozumienie dotyczące stawek czynszowych było poprzedzone dialogiem i zrozumieniem. Wyrażona został również wdzięczność za pomoc podczas pandemii. Na tym uprzejmości się kończą.

Według stowarzyszenia Zarząd Budynków Komunalnych wykorzystując zmiany osobowe w spółkach i w związku z tym z potrzebą podpisania aneksu do umowy, podnosi stawki o 100 lub nawet 200% więcej.

– Co więcej, działania te nie są poprzedzone powiadomieniem wszystkich najemców kramów o planowanych zmianach polegających na podniesieniu stawek czynszu najmu tak, aby odpowiadały one wartościom rynkowym. Takiego powiadomienia wymagałaby natomiast w ocenie członków Stowarzyszenia lojalność wobec ogółu najemców jako kontrahentów – widnieje w petycji.

Postulaty

Kupcy nie wiedzą, czy podwyżki dotyczą wszystkich czy tylko tych, którzy muszą podpisywać aneksy oraz czy istnieje pole do negocjacji stawki. Stowarzyszenie nie godzi się na takie postępowanie i ukierunkowanie na urynkowienie stawek najmu.

– Pojęcie racjonalnej gospodarki zasobami gminnymi w przypadku Sukiennic to coś więcej niż tylko zarządzanie. Konieczne jest tu uwzględnienie kulturotwórczej funkcji obiektu oraz roli, jaką dla Miasta pełnią kramy Sukiennic, a wiążącą się z tradycją i historią Krakowa – uważają przedsiębiorcy.

Wystosowali więc do prezydenta postulaty: powołanie zespołu rzeczoznawców, którzy przenalizowaliby stawki (koszty 50/50), rezygnacja z warunku zgody na wyższy czynsz podczas podpisywania aneksów i powołanie nowego zarządcy w miejsce ZBK lub powierzenie tego zadania Muzeum Historii Krakowa.

Komercyjne zasady

To, ile kupcy płacą za 1 mkw. zajmowanej powierzchni w Sukiennicach, zostało ustalone 14 lat temu. Wówczas powołany do tego rzeczoznawca, jak informuje wiceprezydent Bogusław Kośmider, ustalił stawkę 205 zł za metr kwadratowy. Kwota ta była co roku waloryzowana o poziom inflacji.

Wiceprezydent wyjaśnił również, że w niektórych przypadkach zmiany w składzie spółek cywilnych miały na celu ich przejęcie, co jest normalnym ruchem w branży, ale też takie działania są nastawione na zysk.

– Wobec powyższego, zachowując zasadę równego traktowania – analogicznie jak w przypadku sprzedaży zorganizowanej części przedsiębiorstwa – wnioskującym o dopisanie do umów najmu lokali zaproponowane zostaną stawki czynszowe w urynkowionej wysokości, przy czym podstawą do ich ustalenia będą wytyczne określone w opiniach zleconych rzeczoznawcy majątkowemu – stwierdza Bogusław Kośmider w odpowiedzi na petycję.

Według wiceprezydenta z punktu widzenia miasta niegospodarne byłoby oddanie zarządzania częścią handlową Sukiennic muzeum, bo to jako instytucja nie może zarabiać, a nadwyżkę musi wydać na cele statutowe. ZBK natomiast nie ma osobowości prawnej, a dochody z czynszów są dochodami miasta. W przypadku takiej zmiany, gmina pozbawiłaby się pieniędzy zasilających budżet. Również powołanie odrębnej jednostki do administrowania Sukiennicami jest nieuzasadnione ekonomicznie i organizacyjnie. Kośmider odpowiedział też, że gmina nie może współfinansować zespołu rzeczoznawców. – Takie działania mogłyby zostać uznane za niegospodarne – uważa.

Wiceprezydent zaznaczył, że jest pole do kompromisu i zaproponował włączenie się do rozmów między kupcami a ZBK.

Czytaj wiadomości ze swojej dzielnicy:

Stare Miasto
comments powered by Disqus