Zakupy na dowóz. Rynek, który dynamicznie się rozwija

Zakupy na dowóz pozwalają uniknąć kolejek fot. krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

Z każdym kolejnym dniem w Internecie pojawiają się nowe oferty dostaw zakupów do domu zarówno odpłatnie, jak i nieodpłatnie. Firmy, które mają ku temu możliwości, przebranżawiają się i próbują przetrwać ten trudny czas dzięki dowozom.

Jednym z takich przykładów jest działalność firmy Buraczki do Paczki, która oferuje dostawę warzyw i owoców na terenie Krakowa i okolic. – Zakupy pakujemy i rozwozimy osobiście z prowadzonego od lat rodzinnego straganu na Starym Kleparzu, zachowując przy tym wszystkie dostępne środki ochrony – mówi nam metryczka firmy.

Przebranżowienie się z działalności zakładu usług motoryzacyjnych na dostawę żywności nastąpiło zaledwie kilka tygodni temu, a już firma nie jest w stanie realizować zamówień i szuka nowych rąk do pracy. – Z dnia na dzień realizujemy coraz więcej zamówień i każdego dnia musimy szukać kogoś nowego do pomocy. W tym tygodniu mamy potwierdzonych około 40 zamówień na dzień – informuje Sylwia Cudek-Godlewska z Buraczki do Paczki.

Jakub Świątek, właściciel firmy Party Driver, oferującej szereg usług transportowych mówi, że większość jego serwisu stanęła, poza usługą dowozu alkoholi oraz ostatnio wprowadzonej opcji zakupów na dowóz. – Klienci składają zamówienia, a my wysyłamy kierowców, żeby zrobili zakupy, o jakie proszą.

– Od momentu wprowadzenia możliwości dostaw, od razu zaczęły pojawiać się zamówienia, zwłaszcza od naszych stałych klientów. Zleceń pojawia się coraz więcej, a obecnie otrzymujemy od kilku do kilkunastu zapytań dziennie. Pozwala nam to jakoś przetrwać – dodaje Świątek.

Wielu próbuje, ale nie wszystkim wychodzi

Cracow Visit Tours & Transfers, firma z sektora turystyki, podjęła się również eksperymentu przebranżowienia, oferując zakupy na dowóz, jednak nie do końca się to sprawdziło. – Zainteresowanie jest mniejsze niż się spodziewaliśmy – mówi Sławomir Gładysz, manager.

Zarządzający podejrzewa, że brak zapotrzebowania na tego rodzaju usługę ze strony konsumentów wynika z szerokiej oferty nieodpłatnej pomocy ze strony społeczności. – Chcieliśmy oczywiście pomóc ludziom i sprawdzić, jakie będzie zainteresowanie, choć każde zamówienie to także zajęcie dla naszych pracowników. Ludzie się bardzo zorganizowali i pomagają sobie nawzajem nieodpłatnie, dlatego nie ma popytu na nasze usługi – tłumaczy.

Delikatesy Kocyk uruchomiły sklep internetowy oraz oferują nieodpłatne dostawy dla seniorów i tzw. cegiełki dla reszty klientów. Oznacza to, że za dostawę zapłacisz tyle, na ile cię stać (5, 10, 20 lub 30 zł). – Kierujemy tę usługę do osób, które nie mają pieniędzy, aby zapłacić za dostawę. Zapłacisz tyle, na ile cię stać, ale prosimy o uczciwość, bo każda „cegiełka” pozwala realizować darmowe dostawy dla seniorów – wyjaśnia Andrzej Koc, właściciel sieci.

Zachęcamy także do wspierania krakowskiej gastronomii poprzez składanie zamówień bezpośrednio w lokalu. LINK DO MAPY #WspieramyGASTRO >>


comments powered by Disqus

Najnowsze wiadomości

Wczytaj więcej

Mieszkanie

Biurowce i galerie

Korporacje

Praca

Przedsiębiorczość

Start-up