Dom w Krakowie. Przygotuj 1 200 000 złotych

fot. Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

W 2021 roku przeciętna cena nowego mieszkania w Krakowie przekroczyła 11,5 tys. zł/mkw., mieszkania używanego – 10 tys. zł/mkw. Jeszcze szybciej jednak drożały domy. Średnia cena domu w Krakowie doszła do poziomu 1,2 mln zł – podsumowuje ostatni rok na rynku nieruchomości Piotr Krochmal z instytutu analiz rynku nieruchomości.

– 2021 był kolejnym rokiem cenowych rekordów na rynku nieruchomości. Konsumpcyjny „boom” napędzany transferami socjalnymi był kołem zamachowym postcovidowego ożywienia na początku roku. Doprowadziło to do silnej przewagi popytu nad podażą, mimo rosnących cen. Silne wzrosty inflacji trwające od wiosny, a szczególnie nasilone w drugiej połowie roku, dały z kolei silny impuls do ucieczki z kont oszczędnościowych w instrumenty, które zabezpieczą przed inflacją – mówi Piotr Krochmal, prezes Instytutu Analiz Monitor Rynku Nieruchomości.

Prezes stowarzyszenia twierdzi, że inwestycje w nieruchomości należą do najbezpieczniejszych form lokowania środków, dlatego „rzekę pieniędzy” przetransferowano z kont na ten rynek w ostatnich dwóchkwartałach 2021 roku. – To głównie te zakupy, zwane tezauryzacyjnymi, doprowadziły do silnych wzrostów cen, które pod koniec roku znalazły się na poziomach dotąd nienotowanych. Najbardziej namacalnie można było to obserwować na rynku mieszkaniowym, który kolejny raz zaliczył dwucyfrowy wzrost cenowy.

– Średnie ceny na rynku pierwotnym w Krakowie przekroczyły 11,5 tys. zł/mkw., a na rynku wtórnym 10 tys.zł/mkw. Jeszcze szybciej w minionym roku drożały domy. Średnia cena domu w Krakowie doszła do poziomu 1,2mln zł – ocenia prezes mrn.pl.

Dalsze wzrosty

Piotr Krochmal podaje, że działki pod różnego typu budownictwo mieszkaniowe w Krakowie nadal drożały. – Te najdroższe, w centrum miasta, osiągały ceny nawet kilkunastu tysięcy zł za metr kwadratowy. Stabilnie zachowywały się jedynie grunty przeznaczone pod usługi, gdyż ten segment dopiero zaczął się odradzać po pandemii.

W drugiej połowie 2021 roku na rynku najmu mogliśmy zaobserwować symptomy powrotu cen sprzed pandemii. Kluczowe znacznie odegrali w tym wypadku studenci, którzy powrócili do nauki stacjonarnej na uczelniach.

– Wyraźne podwyżki stóp procentowych w ostatnim kwartale osłabiły nieco popyt na mieszkania, gdyż zdrożały kredyty, ale też nie na tyle, by doprowadzić do zahamowania wzrostów cen. Mała ilość mieszkań w sprzedaży oraz inflacja wymusiła dalsze wzrosty. Co przyniesie nam 2022 rok ? Na pewno nie będzie nudnym okresem na rynku nieruchomości… – podsumowuje analityk.

comments powered by Disqus