Sąd musi rozpatrzyć skargę ws. bezczynności ZDMK

fot. Krzysztof Kalinowski

Krakowska firma złożyła skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego na bezczynność Zarządu Dróg Miasta Krakowa. Chodziło o zaopiniowanie koncepcji obsługi komunikacyjnej biurowca i zmiany zagospodarowania terenu przy pasie drogi.

W 2015 roku inwestor otrzymał pozytywną decyzję o warunkach zabudowy w 2015 roku. Cztery lata później skarżąca wystąpiła do ZDMK o uzgodnienie zmiany zagospodarowania terenu przyległego do pasa drogi. Chodziło o włączenie go do drogi.

I tu zaczynają się schody. Zdaniem sądu skarga nie może być dopuszczona, ponieważ nie została w pełni wyczerpana ścieżka administracyjna. Sąd nie uznał dwóch wysłanych do ZDMK pism za ponaglenia.

– W ocenie sądu, przedłożone przez skarżącą pisma (…) nie mają znamion ponaglenia, (…) a świadczy o tym zarówno sposób ich zaadresowania, jak i ich treść – uważa WSA.

Chodziło głównie o to, że pisma nie zostały skierowane do organu wyższego stopnia, a dodatkowo nie powołano się na odpowiednie przepisy.

– Skarżąca w tych pismach sama „zakreśliła” Zarządowi Dróg Miasta termin do załatwienia sprawy, zastrzegając „rygor” wystąpienia na drogę postępowania sądowego o zapłatę odszkodowania pieniężnego. Taka treść pism nie koreluje z istotą ponaglenia, które zasadniczo zmierza do tego, by to organ wyższego stopnia zobowiązał organ rozpatrujący sprawę do załatwienia sprawy w określonym terminie – uważa sąd.

W uzasadnieniu postanowienia dodano również, że „zarzucana organowi bezczynność nie jest objęta zakresem właściwości rzeczowej sądów administracyjnych”.

Firma złożyła skargę kasacyjną do Naczelnego Sądu Administracyjnego. Działania spółki nie zostały tak surowo ocenione przez NSA, który nie podzielił zdania pierwszej instancji i nakazał ponowne rozpoznanie sprawy.

Według NSA, m.in. niezasadne było niezakwalifikowanie pism skarżącej jako formy ponaglenia. Naczelny Sąd Administracyjny w tej sprawie stanął na stanowisku, że nawet częściowo wadliwe sformułowanie wniosku czy nieprawidłowe zaadresowanie pisma, nie daje podstaw do tego, aby uznać je za niemające jakiegokolwiek znaczenia.

Przywołane zostały również przepisy, które stanowiły kontrargumentację dotyczącą tego, że sąd administracyjny jest niewłaściwym do rozpatrzenia tego typu sprawy.

comments powered by Disqus