Do Krakowa przyjechało niemal trzy razy mniej turystów niż przed rokiem

fot. Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

W lipcu i sierpniu z obiektów noclegowych w Krakowie skorzystało o 362 tys. turystów mniej niż przed rokiem. W 2019 roku do Grodu Kraka przyjechało ponad pół miliona turystów (551,1 tys.), rok później przybyło ich zaledwie 188,7 tys. Jak radzą sobie w tej sytuacji krakowscy hotelarze?

Przynajmniej jedną noc podczas wakacji (lipiec-sierpień) w Krakowie spędziło w tym roku 188,7 tys. turystów, z czego 148 tys. to byli turyści krajowi. Turystów zagranicznych przyjechało zaledwie 40,7 tys. – wynika z danych Urzędu Statystycznego w Krakowie.

W tym samym okresie 2019 roku w krakowskich obiektach noclegowych zatrzymało się 551,1 tys. turystów, z czego większość stanowili turyści zagraniczni (niemal 289 tys.), turystów krajowych przybyło 262,1 tys. W sumie z obiektów noclegowych podczas wakacji w Krakowie w 2020 roku skorzystało o 362,4 tys. turystów mniej niż przed rokiem (tj. -65,8 proc.).

W Małopolsce wg powyższych założeń zatrzymało się w tym roku 671,5 tys. turystów - to prawie dwukrotnie mniej niż w poprzednim roku (1,214 mln w 2019 roku).

We wszystkich województwach odnotowano spadek liczby turystów korzystających z noclegów. Największe spadki wystąpiły w obiektach noclegowych zlokalizowanych na terenie województwa mazowieckiego (o 57,2 proc.), małopolskiego (o 46,1 proc.), śląskiego (o 44,7 proc.) i łódzkiego (44,3 proc.). Najmniejszy spadek odnotowano w obiektach położonych w województwie warmińsko-mazurskim (o 10,6 proc.) – podaje Główny Urząd Statystyczny.

Ogółem w Polsce liczba turystów korzystających z obiektów noclegowych w lipcu i sierpniu spadła o 29,3 proc. w porównaniu z poprzednim rokiem. Z noclegu skorzystało w tym czasie 5,9 mln turystów, z czego prawie 90 proc. ogółu osób stanowili turyści krajowi. Tylko w lipcu z noclegu skorzystało o 68,3 proc. mniej turystów zagranicznych niż przed rokiem.

20 milionów noclegów

W kraju podczas wakacji (lipiec-sierpień) udzielono turystom 19,8 mln noclegów, tj. o 6,9 mln (25,8 proc.) mniej niż przed rokiem. Turyści krajowi skorzystali z 18 mln noclegów, a turyści zagraniczni z 1,8 mln i było to mniej odpowiednio o 18,9 proc. i 60,2 proc. niż w analogicznym okresie 2019 roku.

W Krakowie w lipcu i sierpniu 2020 roku udzielono 400,8 tys. noclegów turystom. W tym samym okresie poprzedniego roku udzielono ich ponad trzy razy więcej (1,286 mln noclegów).

Co ciekawe podczas wakacji 2020 turyści spędzili w obiektach noclegowych średnio 3,3 noclegu, to nieznacznie dłużej niż w ubiegłym roku (3,2 noclegu).

– W Polsce szczyt sezonu turystycznego przypada na miesiące letnie (lipiec i sierpień), kiedy to z zakwaterowania w turystycznych obiektach noclegowych korzysta prawie 25 proc. ogółu turystów w roku. W latach ubiegłych dane dotyczące wykorzystania obiektów noclegowych były ponad dwukrotnie wyższe niż w miesiącach zimowych – komunikuje GUS. – W 2020 roku pandemia COVID-19 spowodowała, że pomimo wzrostu zainteresowania Polaków korzystaniem w okresie wakacji z oferty krajowej bazy turystycznej, wskaźniki te były znacznie mniej korzystne, zarówno w odniesieniu do początkowych miesięcy, jak i do analogicznego okresu 2019 roku.

Wsród turystów zagranicznych w lipcu z oferty obiektów noclegowych najchętniej korzystali goście z Niemiec, którzy stanowili 49,6 proc. wszystkich zagranicznych turystów; było ich jednak o 1/3 mniej niż przed rokiem.

Hotelarze zadłużyli się na miliard złotych

Z powodu niemal trzykrotnie mniejszej liczby turystów w tym roku hotelarze, aby utrzymać swoje placówki, są zmuszeni zaciągać olbrzymie zobowiazania. Jak informował Adam Latek z Latek Hotels w wywiadzie dla money.pl, zobowiązania hotelarzy z tytułu nieopłaconych rachunków sięgają obecnie ok. 1 mld zł. Dług ten stale się powiększa.

– W związku z nowymi obostrzeniami sanitarnymi rezerwacje w hotelach na listopad spadły do 10-12 proc. Takiej katastrofy w skali miesiąca nigdy jeszcze nie było – oceniał Adam Latek.

Mimo iż nowo wprowadzone obostrzenia epidemiczne nie dotknęły bezpośrednio hoteli, to wpłynęły znacznie na aktywność turystyczną i wyjazdy typu city break.

– Obecnie hotel notuje średnio kilkunastoprocentowe obłożenie w skali miesiąca. W związku z pogorszeniem się warunków epidemicznych, tj. wzrostem zachorowań, widać częściowe decyzje o rezygnacji z przyjazdu do Krakowa wśród gości. Trend widoczny jest zarówno wśród turystów biznesowych, co podyktowane jest wewnętrznymi wytycznymi firm, jak i gości przyjeżdżających w celach turystycznych, co wynika z poczucia zagrożenia wywołanego zwiększeniem liczby chorych – mówi Łukasz Sewiołło, DoubleTree by Hilton Kraków.

Joanna Ostrowska, zarządzająca krakowską siecią Osti-hotele informuje, że w ostatnich miesiącach działali na granicy rentowności. Aktualnie obłożenie w Hotelu Kossak jest zaledwie kilkuprocentowe, bo "rezerwacji nie ma". – Hotel Senacki jest zamknięty od początku epidemii. Położony przy ulicy Grodzkiej obsługiwał gości zagranicznych: Brytyjczyków, Skandynawów i Niemców. Nie opłaca się go jednak otwierać, dopóki sytuacja na rynku nie wróci do normy. W ciągu ostatnich miesięcy w Kossaku generowaliśmy 30-40 proc. obłożenia. Średnia spadła w stosunku do zeszłego roku, ale próg rentowności udało nam się utrzymać. Obecnie notujemy obłożenie na poziomie kilku procent – tłumaczy.

Miejsca noclegowe najwyższej klasy (5-gwiazdkowe) zmagają się z równie niskim stanem zakwaterowania obiektów. – Niestety nie mam dobrych wieści, obłożenie jest znikome. Rezerwacje są odwoływane zarówno przez gości z Polski, jak i zza granicy – podaje Elżbieta Juszczak, menadżer generalny Kanonicza 22.

– Na ten moment mamy bardzo małe obłożenie, klientów biznesowych brak. Nie organizujemy konferencji, żadnych większych przyjęć, wesel czy spotkań. Zagranicznych turystów również mamy niewiele, głównie są to polscy goście – dodaje Agnieszka z obiektu Niebieski Art Hotel & Spa zlokalizowanego przy ujściu Rudawy.

comments powered by Disqus