Deweloper walczy o budowę bloku. Plan miejscowy przekreśli inwestycję?

fot. Krzysztof kalinowski/Lovekrakow.pl

Od kilku lat na terenie przy ul. Bytomskiej w Krowodrzy inwestor próbuje przeforsować budowę bloku. Urząd odrzucił szereg wniosków o ustalenie warunków zabudowy, ale w końcu wydał decyzję pozytywną. Mieszkańcy są przeciwko i liczą, że plan miejscowy przekreśli inwestycję.

Chodzi o dwie działki przy ul. Bytomskiej (przecznica od ul. Kazimierza Wielkiego). Inwestor od 2018 roku zasypywał urząd wnioskami o ustalenie warunków zabudowy, ale otrzymywał negatywne decyzje – aż do kwietnia tego roku.

W kwietniu urząd miasta wydał pozytywną decyzję WZ dla budowy budynku mieszkalnego wielorodzinnego z garażem podziemnym i miejscami parkingowymi. Decyzję zaskarżyła lokalna spółdzielnia mieszkaniowa „Piast” oraz Towarzystwo na Rzecz Ochrony Przyrody, po czym sprawa trafiła do Samorządowego Kolegium Odwoławczego. Poza tym jest jeszcze jedna „wuzetka”, która uzyskała odmowną decyzję urzędu, co zaskarżył sam inwestor.

Kto wygra tę sprawę? Powstanie park czy blok?

Wszystko zależy od decyzji kolegium i ew. sądu, jeśli inwestor uzna, że decyzja została wydana bezprawnie. Przełomem w sprawie może być uchwalenie planu miejscowego obszaru „Kazimierza Wielkiego”, który w najbliższą środę zostanie poddany pod głosowanie w radzie miasta.

Projekt planu wyznacza na omawianych działkach „teren zieleni urządzonej o podstawowym przeznaczeniu pod publicznie dostępne parki”. W ramach projektu ustalono: wskaźnik terenu biologicznie czynnego na poziomie min. 60 proc., maksymalną wysokość zabudowy 5m, nakaz utrzymania drzewostanu czy zakaz lokalizacji budynków.

– Faktycznie jedynym ratunkiem jest przyjęcie planu. Po czterech latach procedowania trafi on końcu pod głosowanie. Wtedy nie będzie już mowy o jakiejkolwiek zabudowie w tym miejscu – mówi Marcin Grega, radny Rady Dzielnicy V Krowodrza.

Grega dodaje, że po uchwaleniu planu pojawi się możliwość wykupu tego terenu przez miasto. – Oczywiście inwestor musi na to przystać. Jeśli jednak nie będzie mógł tam nic wybudować, to czemu miałby się nie zgodzić? Połowiczny sukces osiągniemy, jeżeli nie powstanie tam blok, natomiast pełen sukces, gdy miastu uda się to wykupić – mówi.

Mariusz Waszkiewicz z Towarzystwa na Rzecz Ochrony Przyrody jest przeciwny powstaniu bloku. Teren, o którym mowa, to dwie wąskie działki o powierzchni 800 mkw. – To zielona działka, na której rosną drzewa. Poza tym to miejsce jest nieprzystosowane komunikacyjnie do takiej inwestycji. Chodzi o wjazd i wyjazd, z czym miałaby problem straż pożarna czy maszyny budowlane – tłumaczy. Dodaje, że to niewielki teren, dobre miejsce na zielony skwer.

Czytaj wiadomości ze swojej dzielnicy:

Krowodrza
comments powered by Disqus