Primark sparaliżował Kraków. „Otwarcie przekroczyło nasze oczekiwania”

fot. Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

Dwa tygodnie temu odbyło się otwarcie sklepu Primark w galerii handlowej Bonarka. Nikt nie mógł się spodziewać takiego zainteresowania. Przedstawiciele Bonarki i sklepu przyznają, że był to „intensywny weekend” i „przekroczenie oczekiwań”.

Weekend otwarcia sklepu sparaliżował część miasta, przede wszystkim ul. Kamieńskiego i ul. Puszkarską. Zator drogowy w pobliżu Bonarki był obecny niemal cały czwartek (10 listopada) i sobotę (12 listopada). Czy właśnie tego spodziewali się handlowcy?

– Zainteresowanie klientów faktycznie przekroczyło nasze oczekiwania. Sieć Primark w Polsce rozwija się, a Kraków jest naszą pierwszą lokalizacją na południu kraju, więc klienci są zafascynowani odwiedzinami nowego sklepu. To otwarcie było dla nas wielkim sukcesem i mamy nadzieję, że w nadchodzących miesiącach nadal będzie się on rozwijał – komentuje Maciej Podwojski, szef sprzedaży Primark w Europie Środkowo-Wschodniej.

Dyrekcja Bonarki również nie ukrywa, że liczba klientów w sobotę wyszła ponad normę. – Oczywiście, mając na uwadze zainteresowanie otwarciem Primarka, spodziewaliśmy się zwiększonego napływu klientów. Podwoiliśmy obsadę służb porządkowych, zarówno w pasażu, jak i na parkingach. Na ruch na drogach dojazdowych nie mamy wpływu, natomiast jesteśmy w stałym kontakcie z policją w zakresie sygnalizowania utrudnień i uzyskiwania potrzebnego wsparcia. To był wyjątkowo intensywny zakupowo weekend. By uniknąć takich sytuacji, zachęcamy do odwiedzania centrum w godzinach późno popołudniowych. Wtedy zazwyczaj jest spokojnie – mówi Jakub Zdebelak, dyrektor Bonarki.

Czytaj wiadomości ze swojej dzielnicy:

Podgórze Duchackie
comments powered by Disqus